Wraz z Nowym Rokiem, nadeszła okropnie zła zima. Lód zawitał wszędzie przez co utrudnia codzienną egzystencję. Rozumiem, że w zimę nie jest niczym nadzwyczajnym to, że mróz jest wszechobecny , a śnieg pruszy jak szalony. Jednak, teraz zima mi nie w głowie. Marzyłam o śniegu w Sylwestra i Wigilię. Teraz, gdy już te wyjątkowe dni minęły, ja bardzo dziękuję za śnieg.

Wszechobecny mróz zmusił mnie do wylegiwania się pod kołdrą. Spokojnie, nie wylegiwałam się bezczynnie. Oglądałam zdjęcia moich znajomych, którzy z uśmiechami na twarzach czerpią w najlepsze ile mogą. Jedni uczą się jazdy na nartach, inni w zaparte ciągną swoje dzieci na sankach. Górale są zadowoleni, ludzie też. A ja? Ja zaczęłam rozmyślać o ucieczce przed śniegiem i mrozem… I tak o to znalazłam kilka miejsc w które chciałabym wyruszyć dzisiaj i wrócić dopóki zła zima nie opuści Polski. Kto powiedział, że zimę trzeba spędzać w górach z nartami na nogach? ;-) O to kilka miejsc, które w okresie zimowym, zachęcają piękną, słoneczną pogodą.

  • Malediwy

Jedno z najdroższych miejsc o którym dzisiaj czytałam, dlatego zacznę od niego. Malediwy są podobno jednym z niewielu miejsc, którego zdjęcia w broszurach w biurach podróży nie muszą być przerabiane i upiększane. Wyczytałam, że najlepszym czasem na wycieczkę tam jest okres grudniowo-kwietniowy. Mamy styczeń, więc pasuje jak ulał.

malediwy.jpg
Malediwy – wyglądają jak raj na ziemi. Domek z którego można zejść do krystalicznie czystej wody? Marzenie.

Co można robić na Malediwach? To co marzy mi się przy zimowych przesileniach najbardziej, czyli : plażowanie, nurkowanie oraz pływanie w oceanie. Nurkować nie umiem, ale w takim miejscu chciałabym się tego nauczyć. Na Malediwach rządzą kokosy, a ja kokosy uwielbiam! Podobno kokosy są tak wszechobecne, że nawet pamiątki z tamtego zakątka są z kokosowym akcentem. Co więcej, na Malediwach spija się przede wszystkim drinki na bazie rumu. Uwielbiam rum, kokosy oraz curry, którego podobno używają w swojej kuchni, dlatego też mam wrażenie, że Malediwy byłyby moim rajem na ziemi.

  • Lanzarote i  Fuerteventura

Jest to o wiele tańsza opcja od opcji pierwszej. W okresie zimowym nie ma tam upałów, bo temperatura jaka panuje to ok. 24 stopni, ale jednak Fuerteventura nadaje się na więcej polskich kieszeni niż Malediwy. Fuerteventura jest uznawana przez niektórych za najpiękniejszą wyspę Wysp Kanaryjskich.

lanzarote-342824_1920
Kolorowe plaże również można znaleźć wśród szaroburych, wulkanicznych terenów.

Przemówiło do mnie również to, że na tych wyspach również króluje rum, ale na bazie miodu. Takiego nie piłam, a z miłą chęcią bym spróbowała. Podobno pija się tam również rum z bitą śmietaną i cynamonem, co też brzmi dla mnie interesująco.

Fuerteventura i Lanzarote kojarzą się również z wulkanami, jednak to na Lanzarote można spotkać wulkany aktywne.

Znalazłam też pola namiotowe na Lanzarote co do mnie przemówiło. Nie wiem jak Wy, ale ja biwakowanie lubię. Poza tym, na Wyspach Kanaryjskich można spędzić czas poprzez zwiedzanie niesamowitych zakątków.

 

Co myślicie o takiej styczniowej ucieczce przez mrozem? :-)

Narty, czy plaża?

Reklamy