Forever ja

29 stycznia był najgorszym dniem w moim życiu. Ważne, że nie ostatnim. Moja nieobecność na blogu została spowodowana właśnie sytuacją, która miała miejsce tego piekielnego dnia.

Nie wiem czy będę w stanie pisać notki na blogu, ponieważ póki co, moje życie krąży wokół owej sytuacji. Nie potrafię na żaden temat spojrzeć inaczej niż przez pryzmat tego co się stało. Mało tego, nie czuję „weny” do pisania.

Zostałam napadnięta z pistoletem przy głowie. Zabrano mi telefon, dokumenty, pieniądze, a potem zamknięto mnie w pomieszczeniu z którego musiałam wydostawać się górą – tak wygląda to dla osoby z boku. Niestety, prawda jest trochę głębsza. Tego dnia zabrano mi całe moje dotychczasowe życie oraz wszystkie wspomnienia zapisane na telefonie i w portfelu. Czytam myśli typu „jesteś kowalem swojego losu”, „Twoje życie zależy od Ciebie” i śmiać mi się chce. W życiu nie widziałam większych bzdur. Twoje życie zależy od psychopaty, który wyszedł z więzienia i zaplanował napad, nie od Ciebie.
W momencie kiedy kryminalista przykłada Ci broń do głowy nie jest ważne czy skończyłeś studia, czy masz starszych braci, którzy by zrobili dla Ciebie wszystko, czy masz ukochanego, który tak jak bracia wskoczyłby za Tobą w ogień, nieważne jest czy masz wujka policjanta, czy jesteś po prawie, czy jesteś sprzątaczką. Możesz być nawet Królową Elżbietą i to na prawdę nie jest ważne. Liczy się tu i teraz, a to oznacza, że jesteś zrównany z ziemią. Tak jak ten kryminalista. Liczą się instynkty, nie tytuły czy pochodzenie. Jesteś na równi z zerem, które przykłada Ci broń do głowy i mimo że jest głupszy od Ciebie, to on ma przewagę. W takim momencie to takie zero decyduje o Twoim życiu. O tym czy będziesz żyć, o tym co zrobi ze zdjęciami Twojej zmarłej babci, które nosisz przy sobie, o tym czy Cię zamknie czy nie, czy strzeli Ci kulkę czy nie.  Jesteś tylko Ty i on, nie ma Twoich przyjaciół, rodziny, ukochanej osoby. Umiera się w samotności i nie myślałam, że w tak młodym wieku to zrozumiem.
A Ty jedyne w kogo wierzysz przez chwilę to on. Wierzysz z całego serca w kryminalistę. Wierzysz w niego, że nie strzeli Ci kulki w łeb, że Cię oszczędzi, że mimo że zabrał Twoje dotychczasowe życie, to nie zabierze Ci tego nowego. Nie zrozumie tego nikt kto tego nie przeżył, ale przerażające jest to, że za swoje życie powinniśmy dziękować nie rodzicom, a psychopatom, którzy latają po świecie z bronią i Tobie życie darują. To nowe, bo o starym życiu mogę zapomnieć.

Forever ja

Czuję się jakbym żyła 20 dni. Z bagażem życia poprzedniego, ale w sumie ten bagaż to tylko osoby i miejsca. Z przemyśleń nie zostało nic. Myśli, które towarzyszą mi od 20 dni są zupełnie nowe i tak różne od tych, które rodziły się w mojej głowie przez 23 lata. Ktoś wyrwał mnie z mojego dotychczasowego życia i wkleił do całkiem nowego. Nowe życie z pozoru wygląda tak samo – wciąż mam kochanych braci i chłopaka, przyjaciół, mamę. Jednak w rzeczywistości wszystko jest zupełnie inne. Wszystko jest takie niebezpieczne, niestabilne, chwilowe. Czuję się jakby ktoś wrzucił mnie – nie umiejącą pływać – na głęboką wodę i kazał płynąć, albo przynajmniej oddychać.

Od tamtej pory potrawy smakują inaczej, koncerty smakują inaczej, a chwile z bliskimi to najpiękniejsza rzecz jaka mi się przytrafiła. Miałam u swojego boku braci i chłopaka. Nic więcej nie potrzeba do szczęścia. Zawsze to wszystko doceniałam, jednak dopóki nie przeżyje się czegoś takiego to nie można docenić tego tak na prawdę, na 100%. Równo tydzień po tym zdarzeniu brat zabrał mnie i mojego chłopaka na koncert Tede. W moje tygodniowe urodziny zrozumiałam, że dla takich chwil się żyje, bo nawet gdy je zaplanujemy, ktoś może wtargnąć i wszystko zrujnować. A tu – udało się. Nic nam się nie stało.
Oddychanie i sen też smakują inaczej. A bezpieczeństwo jest bezcenne, choć tak rzadko je odczułam przez ostatnie dni.. Strach i lęk są jak mój Anioł Stróż, cały czas gdzieś obok.

Dlatego doceniajcie bezpieczeństwo i sen, tak Wam zazdroszczę, że bez tabletek możecie się wyspać.

Kolejne notki na pewno się pojawią. Pomogło mi.

Reklamy

5 thoughts on “Forever ja

  1. Nawet sobie nie wyobrażam, co czułaś. Mojej siostrze przydarzyło się coś podobnego i latami dochodziła do siebie. Najważniejsze, że żyjesz. To, co nosimy w torebkach i kieszeniach niewiele jest warte. Ważne są chwile. Po śmierci syna moje życie także nabrało innych perspektyw, ale powoli doszłam do wniosku, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Życie daje nam alternatywę. Trzymaj się cieplutko.

    Polubione przez 1 osoba

    • Nie dziwię się, że długo dochodziła do siebie, bo w tej jednej decydującej chwili zmienia się całe życie. Nie umiem się w nim odnaleźć, ale staram się. Twoje życie pewnie też nigdy nie wróciło na „stary tor”? Ja tak bardzo liczę, aby powróciło – chociaż z dnia na dzień coraz bardziej uderza mnie to, że nigdy nie będzie już tak samo. Co do przyczyny tego, to uwierz mi – wciąż się zastanawiam co los chce mi powiedzieć i niestety nie umiem jego zamiarów i wiadomości odczytać. Też się trzymaj cieplutko, wpadnę niedługo do Ciebie i nadrobię zaległości.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s