Święta, Święta i po Świętach. Nie będę się na ten temat rozpisywać. Było dobrze. Mogło być lepiej, ale było i tak bardzo dobrze. Rodzinna atmosfera wypełniła cały dom. Dobrze, że brat przyjechał do nas. Nawet prezenty się znalazły, bo dostałam świąteczną premię w pracy ;)

Postanowienia noworoczne od jutra będą skrupulatnie wypełniane. Od jutra, bo mam nadzieję, że Trzech Króli mi w tym pomoże. A tak na serio, to dopiero od jutra będę miała czas na to wszystko. Przez te dwa dni, musiałam odpocząć i ogarnąć się po urlopie. Nawet nie wiecie jak urlopy w górach potrafią wymęczyć. ;-)

Pewnie jesteście ciekawi moich postanowień? ;-) Kilka z nich jest całkiem standardowych.

– zacząć ćwiczyć i pracować nad sylwetką,
– rzucić palenie,
– bardziej dbać o zdrowie (dokładniej o oczy, włosy i paznokcie)
– zacząć co miesiąc odkładać pieniądze,
– skończyć remont (!!!!),
– czytać więcej książek,
– uczyć się języka włoskiego i geografii.

Z tym, że 5 pierwszych jest najważniejszych ;-) Dwa ostatnie są na luzie, bez spiny.

A Wy, macie jakieś postanowienia? :-)

image

Reklamy