Wirus o nazwie Balmain

Szalony tłum, taranujący wszystkich i wszystko dookoła, wrzask, hałas, wyrywanie sobie rzeczy z ręki, przepychanie – to niestety nie opis kolejnych protestów czy marszy wędrujących przez Warszawkę. To opis wyprzedaży Balmain dla H&M. Nie byłoby w tym nic dziwnego -bo wiele razy pojawiały się takie sytuacje w sferze światowego konsumpcjonizmu – gdyby nie fakt, że tym razem zamieszanie było spowodowane przez elitę polskiej śmietanki towarzyskiej. Podobno osoby te dostały wcześniej zaproszenia na tą uroczystość. Miało wyjść z klasą, wyszło jak zawsze …ale nie ma co tu ludzi obwiniać (zaraz wytłumaczę dlaczego), tylko czy to na prawdę była elita? :-)

Internauci huczą pod każdym postem na ten temat. Przypominają sytuację karpia w Lidlu i innych perełek związanych z szalonym tłumem na zakupach. Jednak to co mnie najbardziej w takich sytuacjach irytuje to nie ci ludzie, którzy pozbawiają się resztek godności dla kawałka szmatki z metką Balmain czy pary gumowych kapci zwanych Crocsami, ale właśnie… ograniczenie umysłowe komentujących internautów.

Karpie w Lidlu są wyśmiewane do dziś. Dokładniej starsze kobiety, które się o nie prawie, że biły. Zupełnie nie rozumiem dlaczego? Żyjemy w kraju, w którym emeryt, aby mieć coś porządnego musi zdobyć się na takie zachowania jakie miały miejsca w Lidlu. Jest bieda moi drodzy, ale skąd Wy to możecie wiedzieć, skoro poza ekranem swojego Iphona nie widzicie nic więcej?

balmain-hm-kendall-gigi-2-w724

Kampania Balmain H&M była rewelacyjna. Spot ciekawy, energiczny i świeży? Dlaczego wszystkie reklamy nie mogą być nagrywane w takim stylu? ;-) + zagrywka z Kendall Jenner niesamowita. Kto bardziej trafi do mózgów szafiarek, jak nie jedna z sióstr Kardashian? ;-)

Crocsy, chytra baba z Radomia, wyprzedaż jakiś tam super torebek (chyba też) w Lidlu – to wszystko dostało łatkę polskiego cebulactwa. I właśnie to mnie irytuje. Tu pojawia się wyżej wspomniane organiczenie umysłowe internautów. Wyzywają w komentarzach Polaków od prostaków, cebulaków i zaściankowego plebsu, a prawda jest taka, że sami nimi są. Otóż, sytuacje gdzie dziki tłum szturmuje sklep z powodu wyprzedaży, nie mają miejsca tylko w Polsce! Ale w całej Europie czy Stanach Zjednoczonych. Jest to spowodowane konsumpcjonizmem, któremu jak stado baranów się poddajemy. K O N S U M P C J O N I Z M, nie polskie cebulactwo. Polscy ignoranci-internauci piszą o Polakach jako o najgorszych wybrykach natury, ponieważ rzucają się na promocje i dodają, że to wstyd na skalę świata. W takim razie niech świat się wstydzi. Mi osobiście nie jest wstyd, że Polacy tak się zachowują. Mi jest wstyd, że ludzie na całym świecie tak robią. Mimo że nigdy nie zachowywałam się w ten sposób na wyprzedażach, staram się zrozumieć. Tłumaczę to nie poprzez pryzmat chęci posiadania czegoś, tylko zwykłą chęcią zarobienia. Niezależnie od tego, które wytłumaczenie wybierzemy to i tak wszystko sprowadza się do konsumpcjonizmu. Konsumpcjonizm poruszę w innej notce, teraz skupmy się na chęci zarobienia o której przed chwilą wspomniałam.

Tu pojawia się ograniczenie umysłowe polskich internautów po raz kolejny (i bardzo smuci mnie fakt, że teraz będzie tylko o płci żeńskiej). Czym przejawia się idiotyzm tych internautek? Ano, tym że za całą sytuację obwiniają H&M. Postulują o to … w sumie nie rozumiem o co dokładnie? W każdym razie, nie mogą przeżyć, że była to kolekcja o przystępnych cenach dla zwykłych, szarych ludzi, (aby mogli poczuć się jak amerykańskie gwiazdy filmowe w kreacjach Balmain) , a teraz wszystko na Allegro jest 10 razy droższe (przez co niedostępne dla zwykłego, szarego człowieka, który chciał się poczuć jak amerykańska gwiazda filmowa). I tak o to możemy przeczytać

No cóż za przyzwoleniem H&M co poniektórzy (czytaj cwaniacy) obłowili się i sprzedają z taką marżą, ze H&M powinien im zazdrościć: np sukienka za 2000 jest za 5000, albo marynarka za 1599 a na allegro jest za 4590!!! Gratuluje H&M ze wspomaga naszych wspaniałych przedsiębiorców, którzy dzieki H&M mogą w jeden dzień zarobić na kilka miesięcy !!!!!! Szkoda tylko , ze Ci ktorzy chcieli to kupic dla siebe nie mogli…

Szokujące dla mnie jest tylko to, że tak zachowały się osoby zaproszone specjalnie na tę okazję („elity”), ale prawda jest taka, że gdyby otwarcie było w tym samym czasie i dla szaraków i dla elit to stałoby się to samo. Tylko, że wtedy szaracy sprzedawaliby 10 razy drożej i wykupiliby 10 rzeczy na raz, a inni szaracy wciąż nie mieliby szans na kupienie wymarzonej sukienki w cenie nadanej przez H&M, bo za słabo się rozpychali. Tak działa wolny rynek. Jeśli chcesz zarobić musisz być cwanym, a jeśli chcesz to kupić to kup – masz możliwość, na Allegro 10 razy drożej. Skoro tak marzyłaś o tej kurtce to kup. Kto Ci broni? Wolny rynek, monopol i wszystko co związane jest z kasą nie jest sprawiedliwe. Skąd ten pomysł? Sądy nie są sprawiedliwe, a co dopiero wolny rynek? Zawsze wygrywa silniejszy, szybszy czy sprytniejszy.
Smutne jest to, że wiele kobiet domaga się zrobieniem porządku z tymi co sprzedają na Allegro. Przepraszam, na jakiej podstawie ten porządek miałby być zrobiony? Jakieś pomysły?

Balmain-x-HM-Header

Widzieliście spot? :-) Bardzo przypadł mi do gustu.

Balmain zadziałał niczym wirus, który budzi w ludziach szaleństwo i opanował mózgi nie tylko ludzi w Polsce, ale również w Europie i Stanach. Ludzie są zdolni do morderstwa w imię mody i do wyzywania się od najgorszych „bo Tobie się udało kupić, mi nie”. Jest na to jakaś szczepionka?

Luksemburg

Niemcy

Nowy Jork lub Rosja?

Czy uważacie, że w tych wszystkich sklepach byli tylko Polacy? ;-) Schowajcie SWOJE cebulactwo do kieszeni, bo ukazuje się ono nie wbieganiem do sklepu jak dziki jeleń, tylko przypisywaniem cebulactwa tylko swoim rodakom twierdząc, że nie mają klasy i że za granicą ta klasa jest.
Poza tym, przyznam, że na tych filmikach z polskiej wyprzedaży H&M nadzwyczajnego chamstwa i prostactwa nie widzę. Chyba normalne jest to, że jak jest wiele ludzi w jednym pomieszczeniu to towarzyszy temu gwar? :-) W sumie to nieważne czy jest to normalne, czy nie. Ważne, aby dalej rozdmuchiwać niezadowolenie napędzone przez media, czy inne gwiazdy, które zaproszenia nie dostały.
Skąd w nas ten kompleks polskości?

Advertisements

5 thoughts on “Wirus o nazwie Balmain

  1. Może jestem jakimś kosmitą, ale do tego tygodnia nie miałam pojęcia o istnieniu Balmain. Bawi mnie trochę, że osoby, które wyśmiewały walkę o karpia w Lidlu, teraz stoją w kolejce do H&M. No bo tak, jest przecież „różnica” między ubraniami znanej marki, a karpiami na święta…

    Polubione przez 1 osoba

    • Różnica jest taka, że wyhodowanie karpia w Lidlu wychodzi drożej niż uszycie koszulki w H&M :D Mnie też bawią te osoby, w dodatku wyśmiewały Polaków, że biją się o karpia… Jakby to miało miejsce po pierwsze, tylko u nas w Polsce, po drugie, jakby sami się lepiej zachowywali.

      Lubię to

  2. Pingback: Prezydent Buraków? | chmurykultury

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s