Stoi na stacji lokomotywa…

…stoi? Na prawdę? Sama ostatnio czuję się jak  lokomotywa. Ciężka, ogromna i …jak pot ze mnie spływa, ale nie stoję. A chciałabym sobie oprzeć się o pieniek i postać. Ale nieeeeeeeeeeeeeee da rady. Remonty, praca na dwa fronty i upadający łeb na biurko.

Swoją drogą, życie jest przewrotne. W czerwcu nie miałam co z wolnym czasem robić, a teraz mi go brakuje. Ze skrajności w skrajność.

Dzisiaj runęła u mnie w mieszkaniu ściana. Wraz ze ścianą runęły wszystkie troski, bo za mało worków na gruz, bo gdzie gruz oddać, bo … A ja, od 7 rano na nogach, zakupy (kupiłam za mało worków na gruz i za dużo folii), przyklejanie folii większej 10 razy ode mnie do sufitów, ścian i podłóg.  Ja mam 156 cm, folia 1200 cm x 600 cm – trochę starcie z nią miałam, ale wygrałam (choć walka jak widać po rozmiarach była niesprawiedliwa)! I potem od razu do pracy. Z pracy wyjdę jutro o 9:00 rano i mam tylko godzinę „dla siebie”, później należę znów do pracy, do urzędu miasta i remontów.

Nic nie jadłam (lokomotywie brakuje węgla, jedzie na oparach). Spać nie będę. Przyszłam tu tylko ponarzekać i „jadę” dalej. Uff, jak gorąco, puff jak gorąco… Będę dopiero w niedzielę (chyba!), bo po drodze czekają mnie stacje : 80tka babci, remont, remont II, uczelnia, praca na dwa fronty, a stacja blog jest na szarym końcu..

Trzymajcie kciuki!

P.S. Podobno jak w związku przeżyje się remont i będzie się wciąż razem to jest to miłość na zawsze :) Ja tam kocham Jedynego nawet z za małą ilością worków na gruz, ale czy on mnie? :P Okaże się za 3 tygodnie :)

Reklamy

4 thoughts on “Stoi na stacji lokomotywa…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s