Tanie podróżowanie – Japonia

Podróżowanie nie jest wcale takie proste, na jego problematyczność składają się dwie kwestie. Pierwsza – trzeba odłożyć pewną sumę pieniędzy (jeśli marzymy o krajach odległych to ta suma już nie jest „pewną” sumą, tylko „sporą” sumą), a druga kwestia to nic innego jak urlop – często mamy problemy z szefem, który potrzebuje nas najbardziej właśnie wtedy, gdy w kraju który pragniemy zwiedzić jest najlepsza pogoda, albo bilety lotnicze właśnie teraz są najbardziej korzystne. Cóż, życie turysty/podróżnika wcale nie jest proste.

Wtedy, aby choć na chwilę wyruszyć w podróż mamy kilka opcji. Po pierwsze, możemy wybrać weekend „za miastem” i zrezygnować z naszych marzeń o Malezji. Po drugie, możemy przeczytać jakąś ciekawą książkę (uwielbiam!) na temat np. naszej Malezji. Po trzecie, możemy wyciągnąć atlas z podstawówki i podróżować „palcem po mapie” po naszej Malezji … Co jednak mamy począć jeśli zapragniemy wypoczywać w Japonii?

Jeśli szef nie da się przekupić obiecanym sake, zaraz po powrocie to pozostają nam w/w opcje lub odwiedziny FOK.

Tak, tak … napotkałam w wielkim świecie internetowym Foki. Co najlepsze, przypominają z wyglądu ludzi, a ich fokarium to malutkie, japońskie mieszkanie. Jeśli przypadła Ci do gustu moja notka o Japonii i hotelach obsługiwanych przez roboty to blog Fok polubisz jeszcze bardziej. Gwarantuję!

Znajdziemy na nim ciekawostki o japońskim jedzeniu, o kimono, o zwyczajach i o różnych, interesujących miejscach. Przyznaję się bez bicia, że blog odkryłam dzisiaj i właśnie dzisiaj przeczytałam na nim każdą notkę (związaną z Japonią).


Wpisy Fok, które polecam:

  1. O japońskich toaletach, przy nich nawet hotel obsługiwany przez roboty opisywany w mojej notce o Japonii i robotach to pikuś. Zdecydowanie najlepsza notka na blogu. Japończycy mają szerokie wizje co do współczesnych (jak i przyszłych) toalet.
  2. O windzie, która przeprasza za to, że musiałeś długo czekać. 
  3. To co lubię na każdym blogu podróżniczym, czyli 15 rzeczy, których lepiej nie robić w Japonii

Oraz wiele, wiele innych ciekawych notek! Zachęcam do czytania!

Wy zwiedzajcie Japonię, ja biorę się za Toruń ;)
Który wpis podoba Wam się najbardziej? :)

Reklamy

11 thoughts on “Tanie podróżowanie – Japonia

  1. Japońskie toalety to jest hardkor. Pamiętam, jak tam przyleciałam, dotarłam do hotelu wykończona jak nigdy w życiu, weszłam z wielką ulgą do łazienki i zobaczyłam przerażający panel, którego obsługa w tym konkretnym momencie przerastała możliwości mojego umysłu (to samo było pod prysznicem). W niektórych publicznych kibelkach są takie urocze głośniczki emitujące zagłuszający szum :)
    Japonia w mojej opinii to nie jest kraj. To jest osobne uniwersum.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Chcę obalić mit, że podróżowanie jest drogie. Nie jest, przekonałam się na własnej skórze. Tylko jest małe „ale”. Żeby było tanie, trzeba mieć dużo czasu, no w każdym razie trochę więcej niż te dwa tygodnie urlopu z pracy. Zauważyłam ostatnio wzrost zainteresowania takimi odległymi miejscami jak Daleki Wschód. Może kiedyś się wybiorę, póki co zostaje mi pochłanianie kolejnych książek i blogów o Japonii.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Też kiedyś bardzo fascynowała mnie Japonia. Pamiętam nawet, że jednym z moich marzeń urodzinowych było pojechanie tam w okresie kwitnienia wiśni. Wylądowałam za to, jak wiesz w DC, gdzie mamy co roku festiwal wiśni, dzięki japońskiemu prezentowi z początku XX wieku (setki drzew zasadzonych przy Tidal Basin). Pamiętam nawet, że na studiach zapisałam się na wykłady z Haiku :) no i jakieś ryciny dostawałam w prezentach. To niebywale fascynująca kultura i jak oni sami twierdzą „wysoka” w porównaniu np. z Chinami ;) (ups, które ja de facto też bardzo lubię).

    Dzięki za polecenie Fok. Sikanie na księżniczkę zdecydowanie mnie rozbawił. Nawet ja to kiedyś praktykowałam… tyle, że może nie w toalecie publicznej tylko u kogoś w mieszkaniu, gdzie ściany są cienkie i cholera skrępowanie gotowe ;)
    Komentarz o 15… też był treściwy i bardo ciekawy… mimo, że o większości rzeczy już kiedyś słyszałam, fajnie było dowiedzieć się np. o wbitych pałeczkach w ryż… to jest chyba instynktowne.. ;)

    Pozdrawiam

    P.S. Czy Ty czasem nie wsiąknęłaś w tym Toruniu?

    Polubione przez 1 osoba

    • Wsiąknełam, ale już powróciłam.. nie wiem czy nie zapomniałam jak pisze się notki :) Dobrze, że mam aplikacje WordPress na komórce, bo kto wie czy pamiętałabym nazwę bloga? :p Tyle ostatnio się dzieje, że nie wiem w co ręce włożyć. ;)
      Co do Japonii to też robi na mnie wrażenie, tylko że ja (bez żadnych rasistowskich podtekstów) boję się Japończyków i Chińczyków. Lekko mnie przerażają, ale bez tych ludzi te kraje nie byłyby tak ciekawe :)

      Polubienie

  4. Zdecydowanie spodobał mi się wpis o windzie i o tym, czego nie robić w Japonii. Uwielbiam taki smaczki :)
    Japonia na pewno jest warta odwiedzenia, choćby po to aby na własne oczy zobaczyć i usłyszeć przepraszającą windę ;)
    Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

  5. Pingback: Wygrał z anoreksją, czyli …PORN FOOD | Chmury kultury

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s