Love is in the air

Pocałunki w deszczu, czekoladki i wierszyki ściągnięte z internetu, serenady pod oknem, wypad na romantyczny film do kina, kolacja przy świecach, gonitwy na boso po polanie..

image

Romantyzm „pełną gębą”, ale przyznajmy szczerze, że jest to romantyzm „wpojony”. Telewizja, internet i inni przyjaciele wyrobili w naszej głowie opinie o romantyczności, pokazując nam piękne zdjęcia zrobione przez profesjonalnych fotografów. W komediach romantycznych tych „wpojonych” sposobów  na bycie romantycznym jest od groma… a tak na prawdę spróbujcie któryś z w/w momentów zorganizować i przeżyć albo pomyślcie, czy na prawdę uwielbiacie te czerwone róże? Mi one podobają się tylko w jednym wydaniu – jak są na krzaczku w doniczce i są malutkie (i NIE czerwone). A te standardowe, czerwone i cięte? A fee.
Kto też lubi chodzić bosą stopą po mokrej trawie? Stopa musi być sucha, wtedy jest komfortowo (!) i bosą stopę zawsze może ugryźć jakiś mieszkaniec owej polany.. Co w tym romantycznego?
A pocałunki w deszczu? Spróbujcie, a Wam się odechce. To tylko na filmach wygląda cudownie, w rzeczywistości nie polecam. (chociaż to akurat chciałabym sprawdzić :D)
Za słodkościami w postaci czekoladek nie przepadam, za komediami romantycznymi też, serenady obudziłyby wszystkich moich sąsiadów (tylko nie mnie! Jestem śpiochem), a o świecach do kolacji zawsze zapominam. Poza tym, fajne świece są drogie.
Ależ ten mój ukochany ma ze mną ciężko, co?
Otóż nie! Jedyny nawet bardziej ode mnie nie dostrzega w „tym wszystkim” romantyzmu, bo…jest chłopem ;) (tak mi się wydaje)

Nie bójmy się być romantyczni po swojemu :) Tak jest łatwiej i przyjemniej. Przynajmniej nie musimy udawać, że czerwone róże są naszymi ulubionymi i że ten wierszyk dołączony do nich jest na prawdę piękny.
Romantyzm, który ja dostrzegam w moim związku to:
○ przynoszenie jedzenia do pracy (dzisiaj trafiła mi się dziczyzna ;) ),które w dodatku ukochana osoba zrobiła sama
○leżenie -a potem spanie- pod gołym niebem, ale tylko  dlatego, że w domu za gorąco podczas afrykańskich upałów,
○  trzymanie się za nogę/rękę podczas jazdy,
○ wspólne gotowanie
○ wspólne prysznice i kąpiele
○ miły sms, który uświadamia nam, że ktoś o nas pamięta/myśli
○ poranna herbata do łóżka
○ rywalizowanie ze sobą podczas gry w Wordtament
..i wiele, wiele innych.
Romantyczne jest to, że ukochana osoba z Tobą jest. To wszystko. Wcale być nie musi, więc czyż to nie szczyt romantyzmu, że nie musi, a chce? Bądźmy romantyczni i kochani codziennie. Nie tylko w urodziny i walentynki ;)

Idziemy z Jedynym i winem oglądać spadające gwiazdy. I nie dlatego, że chcemy być romantyczni tylko dlatego, że marzymy o tylu rzeczach, że tylko noc spadających gwiazd może nam pomóc..;)
A dla Was czym jest romantyzm? Jak się przejawia?

Reklamy

19 thoughts on “Love is in the air

  1. Kurczę, kiedyś byłem typem romantyka, ale gdzieś „zgubiłem” tą cechę. A może sam ją stłamsiłem w sobie. A „romantyzm” pokazywany w filmach itp. ma z prawdziwym tyle wspólnego co M jak Miłość z Breaking Bad.

    Polubienie

  2. Tym, że ktoś zarywa noc dla spędzenia paru godzin ze mną i mówi mi, że jestem piękna, gdy mam za sobą długi dzień, makijaż mi się rozmazał, spociłam się zapewne i włosy mi się potargały. O obdarowywaniu różami już wszystko napisała doskonała Dorothy Parker, która romantyczką zdecydowanie nie była (wiersz pt. „One Perfect Rose” – polecam całym sercem, jak i wszystko, co napisała).

    Polubione przez 1 osoba

      • No, w moim przypadku to nie przejdzie – jestem ja vs tysiące ludzi, których obsługuje codziennie w pracy. Ten grafik jest nie do ruszenia. Pewne zawody wymagają pewnych poświęceń, niestety. I to dla mnie też jest piękne, nawet piękniejsze od bycia na moje zawołanie.

        Polubione przez 1 osoba

  3. Też nie wierzę w romantyzm z filmów :)
    Dla mnie romanyzm to szacunek i patrzenie na siebie tak, jak na pierwszej randce (no może podobnie ;) ) To wspólne spędzanie czasu, to całus, to spojrzenie pełne miłości… to poranna kawa i wiele wiele innych :)

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Nie powiem, fajnie by było znaleźć na studiach pod drzwiami w akademiku czekoladki albo różę z dołączonym liścikiem. Kto wie? Może to się spelni :)
    Nie można też przesadzić w drugą stronę. Ciut „filmowego” romantyzmu może fajnie urozmaicić życie, jak na mój gust ;)

    Polubione przez 1 osoba

  5. Niepoprawnie romantyczna jestem, więc w każdej chwili staram się docenić coś w tym duchu. Z takich prywatnych rzeczy, którymi mogłabym się podzielić, to np. wspólne oglądanie seriali. Może to dla innych normalność, ale dla mnie to chwile pełne trzymania się za rączki, inspiracji „parentingowych” i po prostu czerpania z tych uczuć i wydarzeń, z jakimi się zmagają bohaterowie. Wspólne rozmowy i dyskusje (czasem bardzo żywe i nawet z wulgaryzmami ;D ) są dla mnie dowodem na nasze uczucie i właśnie wspomniany romantyzm.
    A kwiatków nie lubię, więc dostaję wtedy zawsze żelki xD

    Polubione przez 1 osoba

    • Zależy też od seriali :) Ja zamiast kwiatków dostaję co innego, ale to tajemnica :)
      Chociaż …ostatnio Jedyny nadrobił zaległości w tej kwestii i zupełnie bez okazji, podarował mi na imprezie dwa, wielkie bukiety kwiatów. Lilie to chyba były? Nie wiem, nie znam się. Wiem, że nie miałam co z nimi zrobić (byliśmy na imprezie) i były okropnie ciężkie – to chyba był celowy zabieg abym nigdy więcej nie pomyślała nawet o tulipanie. Pff :)

      Polubienie

  6. Mam alergię na słowo „romantyzm” ;) Nigdy nie przemawiały do mnie te gesty w stylu czekoladek, bukietów kwiatów i płatków róż usypanych u stóp. Na szczęście oboje mamy takie samo podejście, dzięki czemu bardziej cenimy sobie wspólne spędzenie czasu, a nie romantyczne gesty. Co więcej, dla mnie więcej znaczy fakt, że mogę być pewna drugiej osoby, że o 2 w nocy pojedzie po leki do apteki, wymieni koło w samochodzie albo rozwiąże ze mną problem, który mnie nęka niż to, czy umie śpiewać serenady :P

    Polubione przez 1 osoba

  7. Romantyczne filmy najchętniej oglądają nastolatki i Ci, którzy marzą o wielkiej miłości a ciągle nie trafiają na tą wyjątkową dla siebie osobę. To jest jakiś emocjonalny substytut. Ci którzy są już szczęściarzami zawsze wyrabiają sobie swoje własne sposoby na okazywanie czułości i miłości. My tez z R jesteśmy romantyczni po naszemu, ale był tez tak trudny czas w naszym życiu, kiedy rodziły się dzieci i pracowaliśmy po nocach, ciągle niewyspanie, zaległe obowiązki domowe, odpowiedzialność zawodowa i stres z tym związany nas wykańczały. Trwało to latami, trochę za długo. Straciliśmy wtedy nasz romantyzm, z braku sil i naprawdę zrobiło się ciężko bez tego. Teraz dbamy o niego podwójnie. Romantyzm to ważna rzecz, ale oczywiście ten osobisty wypracowany, związany z osobistą historią pary. Pozdrawiam :)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s