Palce lizać, czyli Halloween cześć I

Wampiry, pająki, krew, mgła, trupy. Sceneria prosto z horroru, która już niedługo zawita do nas…
Stany Zjednoczone, Kanada i Wielka Brytania są od Polski lepsze na pewno w jednym aspekcie – świętowaniu Halloween. Aby nasz kraj nie przegrywał w przedbiegach wraz ze znajomymi robimy Halloween.

Moi znajomi uwielbiają imprezy tematyczne, prawie każda domówka, każdy grill czy wyjście jest silnie związane z wymyśloną przez nas tematyką. W tamtym roku nie mogłam towarzyszyć im podczas imprezy Halloween, ale w tym roku na pewno to zrobię. Będzie to, jak zwykle, najlepsza impreza roku. Zdjęcia z tamtego roku są niesamowite. Każdy wziął do serca przebranie i nie poszedł na łatwiznę. Mieszkanie znajomych wyglądało jak z horroru, ale o tym zaraz ..

W Polsce, Halloween budzi kontrowersje. Przede wszystkim, nie jest to święto związane z Kościołem Katolickim. Stąd problemy w jego huczym obchodzeniu. Jednak faktem jest to, że zaraz po Bożym Narodzeniu, cieszy się największą popularnością! Kościół swoją „anty” postawę tłumaczy pogańskim pochodzeniem święta oraz tym, że noc z 31 października na 1 listopada jest także ważnym świętem w Kościele Szatana. Dlatego obchodzenie Halloween to dla Kościoła kult diabła.
Hmm, my szatana nie wielbimy. Nie oddajemy mu żadnych chwał na naszych imprezach. Po prostu, jest to dla nas świetna okazja do wspólnego spotkania i …właśnie w tę noc jesteśmy zwolnieni z wymyślania tematu imprezy. To wszystko.

Notkę piszę tak wcześnie, ponieważ u nas przygotowania juz trwają. Nie chcę kombinować przebrania na ostatnią chwilę. Chcę żeby moje przebranie było dopracowane, ale żeby nie kosztowało fortuny. Nie czarujmy się, cztery wesela i remont swoje kosztują..
Dlatego mam zadanie/prośbę dla Was, piszcie mi w co mogłabym się ubrać w tym roku. Ma być NIE tandetnie i NIE drogo.
Ja w zamian za to podzielę się z Wami pomysłami na wystrój domu oraz tematyczne przekąski.
Dzisiaj czas na pyszności. W kolejnej notce o tej tematyce będą pomysły na wystrój domu, a w następnych wpisach książki i filmy związane z Halloween. Cykl ten zakończy się 31 października :)
Zdjęć z naszej imprezy niestety udostępniać nie będę. Dlatego posilę się zdjęciami z internetu. Jednak jestem świadkiem, że to co opiszę jest do zrobienia. Jadłam, robiłam, próbowałam :)

1. Palce czarownicy

wpid-image5.jpg

Ja widziałam w takiej odsłonie. :) Źródło: https://happyhudsonhousewife.wordpress.com/

Wrr, przerażające, ale jakie pyszne! Idealne na przekąskę podczas Halloween, świetnie sprawdzają się jako „coś do chrupania” podczas rozmowy dwóch Zombie :)
Przepis znajdziecie tutaj.

image

Tutaj podane z czekoladą, która wygląda jak ziemia :) Źródło: http://biurorekordow.pl/straszne-jedzenie-na-halloween-20-super-pomyslow/

3. Robaki

Nie ma nic prostszego od tego! Mój ulubiony przepis w stylu Halloween, bo najprostszy.
Wiążemy słomki gumką, wkładamy do szklanki (lub miseczki), tak aby stały w niej. Następnie zalewamy wszystkie słomki galaretką i czekamy aż nasza galaretką stężeje. Później, wlewamy do nich ciepłą wodę, aby galaretkę uwolnić ze słomek. Gdy tak się stanie, zaczną wypływać nam gotowe robaczkiii.. mniamm :)

3. Shoty w strzykawkach
Od straszenia wszystkich po kolei, nawet rozgadanym czarownicom może zaschnąć w gardle…  Wtedy zbawieniem będzie porcja trunku z krwi ;) Przepis

4. Mumie
Mumia musi być! Również na stole. Bardzo prosty przepis na parówkowe mumie znajdziecie tu.

5. Tort

Tort może być najlepiej wyglądającą przystawką! Ozdobi nasz stół na pewno. Może być w kształcie odciętej ręki, głowy lub w kształcie mózgu. Dla osób lubiących mocniejsze klimaty i typowo czarny humor, wykonywane są torty w kształcie zabitych dzieci. Tort zawsze najlepiej zamówić… no chyba że jest się niezwykle uzdolnionym artystycznie i kulinarnie :)

Można jeszcze podać trumny Draculi, duszki, pająki, kości i wiele, wiele innych :) W tym roku je wypróbuję i podzielę się z Wami moimi doznaniami.

Teraz Wasza kolej, do dzieła! :)

Advertisements

9 thoughts on “Palce lizać, czyli Halloween cześć I

  1. Halloween, podobnie jak Walę tynków nie obchodzę. Dla mnie obchody tych świąt w Polsce to przejaw makdonaldyzacji kultury. Wiem, że oba ww. święta wywodzą się z Anglii, jednak to, jak je obchodzimy to już import ze Stanów. Podobnie jak Mikołaj jako przerośnięty krasnal z reklamy Coli. Ja jeszcze pamiętam ŚWIĘTEGO Mokołaja, z tiarą na głowie i pastorałem w ręku… Wciąż więc obchodzę Wszystkich Świętych…
    No, to sobie pomarudziłam, a teraz ad rem:
    1. Przebranie – niestety banalne, ale jeśli nie masz problemów z figurą, to wyglądać będziesz pięknie. I demonicznie.Czyli czarne legginsy,czarny golf z bardzo długim rękawem albo z krótkim rękawem + długie czarne rękawiczki, na nogi czarne szpilki, na głowę sterczące czarna uszka, u rąk długie, szponiaste paznokcie czyli czarny kot. Do tego oczywiście stosowny demoniczny makijaż.
    Jeśli nie lubisz czerni: biała letnia sukienka albo koszula nocna, długa co najmniej za kolano, prosta, bez falbanek, koronek, ozdóbek. Paznokcie pociągnięte półprzezroczystym fioletowym lakierem, na twarzy biały puder albo – jeszcze lepiej – z kolorowego kulkowego pudru wybrać zielone i inne najjaśniejsze kulki i tym po twarzy. Usta sine bądź bladofioletowe. Włosy długie, rozpuszczone, najlepiej proste. Stopy bose, paznokcie w kolorze tych u rąk. Czyli topielica.
    2. Moje wypieki:
    https://jukkasarasti.wordpress.com/2013/10/31/o-wypiekach-swiatecznych-ii/
    https://jukkasarasti.wordpress.com/2014/10/31/o-koszmarnej-codziennosci-sarasti/

    Polubione przez 1 osoba

    • Dziękuję! Topielica przemówiła do mnie bardziej, bo jest straszniejsza (przynajmniej w moich wyobrażeniach), a umówiliśmy się ze ma być przerażająco i że żadna z dziewczyn nie przebierze się za króliczka z playboya (w sumie, on też jest przerażający na swój sposób). Czekam na kolejne pomysły :D Ale topielica na prawdę świetna! Zapiszę sobie tę opcję :)
      Wszystkich Świętych też obchodzę, chociaż jak w przypadku dnia matki, walentynek itd. Taki dzień powinien być obchodzony codziennie. Jedyne co bym zmieniła to nastrój towarzyszący 1 listopada.. Wszyscy smutni, zadumani i poważni. Ja chciałabym żeby było wesoło. Przecież to święto naszych ukochanych, którzy od nas odeszli do lepszego świata. Tam do cholery, jest im lepiej! Czemu więc my zamiast świętować ich radość i brak męki, smucimy się? Kiedyś o tym napiszę :)
      A Halloween? Hmm, to tylko pretekst do tematycznej imprezy, której nie przyświecają żadne idee inne niż dobra zabawa :)

      Dziękuję jeszcze raz za komentarz. Wywołał uśmiech na mej twarzy, gdy czytałam o kocie i topielicy :)

      Lubię to

      • To szkoda, że zdjęć ewentualnej topielicy (albo innego, jeszcze lepszego przebrania) nie zobaczę. Ale rozumiem, wszak nie każda topielica/wampirzyca/wiedźma/klaunica musi w sieci swoje selfie zamieszczać ;-)
        A fakt, Wszystkich Świętych można by świętować na wesoło – wspominając wszystko, co dobre, radosne, pogodne, co się kojarzy z Drogimi Zmarłymi. Ale ja z tego święta i tak najbardziej lubię cmentarze płonące setkami zniczy wieczorową porą. Najlepiej, kiedy już większość żywych je opuści.

        Polubione przez 1 osoba

    • Zdjęcia wyślę na maila. Nie ma problemu. Nie chcę upubliczniać ich na blogu, w obawie przed zdemaskowaniem przez znajomych :)

      1 listopada najlepsze gdy wszyscy już wyjdą z cmentarza. Zgadzam się :)

      Lubię to

  2. Nie obchodzę Halloween, nie moja bajka. A co do kostiumu to Ci nie doradzę bo już raz koleżance doradziłem to się „fochała” z dobry miesiąc.
    Mianowicie, powiedziałem jej, żeby się nie przebierała i będzie dobrze, ona jednak zrozumiałą to w sposób, ze jest tak brzydka, że na Halloween nawet przebrania nie potrzebuje :D

    Polubione przez 1 osoba

    • Nie ma co się dziwić, też bym się na jej miejscu obraziła. Jednak biorąc pod uwagę to, że jestem tu anonimowa i nigdzie na zdjęciu nie widać mej sylwetki można śmiało doradzać :D Nie obrażę się , przynajmniej nie powinnam :p

      Polubione przez 1 osoba

  3. Dżizys! Straszne rzeczy Ty tu wypisujesz… to tylko potwierdza to, co mówiła mi jedna Amerykanka polskiego pochodzenia, której mama z tęsknoty za Stanami urządziła Halloween dla ludzi ze swojego miasta… wszyscy byli poprzebierani za tego typu dziwactwa, o których Ty piszesz…
    W Stanach, takich strasznych nieestetycznych motywów nie jest wiele. Zarówno dzieci jak i dorośli przebierają się za przeróżne postacie fikcyjne i niefikcyjne. Ostatnio pod moimi oknami przechodzili dorośli przebrani za Washington Monument ze świecącymi światłami na czole oraz trzech facetów, przebranych za Trzy Małe Świnki. Niektóre domy, rzeczywiście oblepione są pajęczynami, ale to ogólne, amerykańskie święto zawsze będzie mi się kojarzyło z estetycznymi dyniami oraz jesiennym wieńcami przy wejściowych drzwiach, kubłami cukierków dla poprzebieranych dzieciaków za kaczki, dynie Elsy i Anny, no i może wiedźmy…
    Wcale się nie dziwię, że nawet Kościół reaguje na to co się w Polsce dzieje. Sorry, ale to nie moje halloweenowe klimaty. O swojej wizji będę oczywiście pisać w odpowiednim czasie.

    That’s grossssssssss… namów Polaków, żeby się opamiętali ;)

    Polubione przez 1 osoba

    • My w trzy świnki możemy przebrać się w Karnawał. Przecież Halloween od tego jest aby było strasznie. Na króliczki playboya czy Washington Monument (swoją drogą musiało być to świetne przebranie!) przychodzi czas właśnie w Karnawał. Halloween ma być straszne i koniec ;) Dzieci na naszej imprezie nie będzie, nic złego nie robimy tylko się bawimy. Przecież wiadomo, że palce czarownicy to tylko ciastka ;)

      Polubione przez 1 osoba

  4. Pingback: Pan Potwór Artyzmu, czyli Halloween część II | chmurykultury

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s