Półki pierdułki, czyli dusza mieszkania :)

Pokój bez książek to jak ciało bez duszy.
Gilbert Keith Chesterton

Już niedługo remonty zaczną się pełną parą. Pieniądze zaczną z kieszeni wypływać z prędkością Pendolino, pojawi się na pewno złość i wymyślanie opcji zastępczych, bo na pewno nie będzie mnie stać na wszystkie moje pomysły.

Jednak, każdy z nas posiada duszę to dlaczego mam pozbawiać tego mojego mieszkania? :)
Książki są duszą mieszkania. Dlatego też, w moim nowym mieszkaniu będą mieć swoje własne miejsce. Teraz schowane są w szafce, bo nie mam możliwości trzymania ich w jakiejś specjalnej gablotce czy na półce. Jednak wizja mojej przyszłej biblioteczki siedzi w mojej głowie i będzie zrealizowana na pewno. Nawet kosztem nowego zlewu czy kuchenki. :)

Moja biblioteczka nie będzie się wyróżniała niczym szczególnym – będzie to półka z płyt gipsowych umiejscowiona w centralnym miejscu w mieszkaniu. Będzie podświetlana i czarna. Pomieszczenie będzie biało – błękitne, dlatego dzięki czarnemu moje książki będą w centrum.
Jednak, przy rozmyślaniu o mojej bibliotece musiałam pooglądać innych pomysły na biblioteki, a te są czaderskie.

image

Ja na takie nie skusiłam się z kilku powodów.
Po pierwsze, cena. Te piękne wymyślne półki na pewno posiadają również piękna cenę.

image

Po drugie, miejsce. Często zajmują dużo miejsca. W domu lub dużym mieszkaniu sprawdzą się doskonale, jednak nie w mieszkaniu które ma 48 m2.

Po trzecie, książki. A dokładniej ich ilość. Te półki są stworzone dla posiadaczy ogromnej ilości książek. Mój zbiór do takich nie należy. Póki co ;)

Macie swoje biblioteczki? :)


 

zdjęcia pobrane z :

http://chceszsalon.pl/2014/12/02/regaly-na-ksiazki-jak-wybrac-odpowiedni-mebel-do-naszego-domu/

http://www.dosedeilusao.com/?tag=legais

10 Awesome Tree Inspired Home Decor Ideas

Reklamy

11 thoughts on “Półki pierdułki, czyli dusza mieszkania :)

  1. O moich książkach można poczytać u mnie we wpisach: o syllogomanii oraz o armagedonie.
    I wygląda na to, że ja posiadam nieco zbyt dużo książek, żeby urządzać takie biblioteczki, jakie zaprezentowałaś. I jedyna, jaką bym chciała to ta ostatnia – z pozostałych trochę trudno wyciągać książki. A ja ze swoich kucharskich (cały jeden rząd na półce) nader często korzystam.

    Polubione przez 1 osoba

    • Ja książek kucharskich nie posiadam. Używam do tego wujka Google. Może jakaś by się znalazła, ale na pewno nie zakupiona przeze mnie. Co do zbioru książek to mój na pewno będzie wielki, ale póki co mam zawsze inne wydatki. Plusem tego jest to, że jeśli już wyskrobię jakaś sumę pieniędzy to jest to zakup w pełni przemyślany i trafiony. Dlatego każda z moich książek jest moją ulubioną. Raz źle wybrałam, ale w każdym stadzie musi być jakaś czarna owca :)

      Polubienie

      • Ja zaczęłam kupować książki kucharskie nim się na dobre z wujkiem góglem poznałam. Ale i do tej pory zdarza mi się jakąś zakupić. I wciąż jeszcze, od poad dwudziestu lat wolę forsę wydać na książkę niż na ciuch, więc trochę się uzbierało. Niekoniecznie najulubieńszych. Teraz stos rośnie na dysku, bo na papierowe miejsca brak :-(

        Polubione przez 1 osoba

      • Oj, ja do ebookow i innych przekonać się nie mogę. :) Może przekonam się dopiero, gdy zacznie brakować mi miejsca na tradycyjne wersje, tak jak w Twoim przypadku :)

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s